Asheville :: Moving In kingary.net
"matching tracksuits and everything"
An Afternoon of Relocation   05 August 2004  ][ Back ]
 
 
 
 

To bylo juz trzy tygodnie temu, jestesmy troche spoznieni ale to wlasnie przez ta przeprowadzke, rozpakowywanie I ukladanie wszystkiego nie mielismy czasu. To byla najwieksza przeprowadzka w moim zyciu. Przez piec lat studiow rokrocznie wprowadzalam I wyprowadzalam sie z akademika w Krakowie ale wtedy wszystkie moje klamoty miescily sie w jednym samochodzie osobowym. Tym razem bylo tego wiecej, znaczie wiecej -- zapakowalismy jeden samochod odobowy, jednego wana I ciezarowke, ktorej paka byla dluga na 4.5 m. Do tej pory nie moge sie nadziwic, ze uzbieralismy tego tyle w ciagu miesiaca, bo przyjechalismy tutaj z trzema walizkami I gitara. Ale uzbieralo sie -- wlaizki, 5 pudel z ksiazkami I ciuchami, ktore dotarly poczta morska, stare ksiazki I plyty Garego, ktorych nie mogl zabrac ze soba do Polski a cala reszta to meble I rozne roznosci, ktore roztropni rodzice Garego chomikowali dla nas przez ostatnie 2 lata.

 
 
 

Wynajelismy ciezarowke -- Gary prowadzil, ja nie odwazylabym sie. Calkiem pakowna musze przyznac, chociaz jak ja zobaczylismy mielismy stracha, ze sie nie zmiescimy. Troche dala nam popalic podczas przeprawy przez gory. Silnik znacznie sie przegrzal, zorientowalismy sie dopiero jak poczulismy smrod w kabinie I pospiesznie szukalismy miejsca zeby zjechac na chwile.

Caly piatek zajelo nam z Garym zapakowanie tych trzech samochodow. Nie uwierzycie ale zapakowanie tego wszystkiego schodzi 4 razy dluzej niz rozpakowanie. Nastepnego dnia w sobote przejechalismy do Asheville, wyladowalismy wszystko, poskladalismy meble, zainstalowalismy pralke I suszarke I rozpakowalismy wszytko w kuchni. Po mozolnym piatku bylismy zaskoczeni, ze tak szybko to poszlo. Przez nastepne dwa tygodnie rozpakowywalismy I segregowalismy ksiazki I ubrania. Nie wiem co mi strzelilo do glowy ale do naszych pudel z ciuchami ktore wysylalismy poczta morska naladowalam niewiarygodne ilosci naftaliny. Po rozpakowaniu musialam wszysto prac przez co najmniej dwa dni I dalej nie mozemy sie pozbyc tego zapachu z naszej szafy. Podejrzewamy, ze jeszcze gdzies moze byc jakas kuleczka naftaliny ale za zadne skarby nie moge jej znalesc. Gary musial oddac swoj garnitur do czyszczenia. Na prawde nie wiem skad sie wziela moja obawa przed molami na oceanie J.

 

Add comment